Bestseller i niestraszne duchy

Z początkiem września Scena Czeska Teatru Cieszyńskiego wystawiła premierowo spektakl „Láska mezi nebem a zemí” opierający się na sztuce współczesnej, angielskiej pisarki Pam Valentine. Za reżyserię spektaklu odpowiada Jiří Seydler, który wraca na Scenę Czeską po horrorze „Osiem kobiet” realizowanym w poprzednim sezonie artystycznym. Czy i tym razem widownia siedziała jak na szpilkach?

Komedia „Láska mezi nebem a zemí” (tytuł oryginalny „Spirit Level”) była już wystawiana na całym świecie, nie tylko w rodzinnym Londynie Pam Valentine, ale także w Nowym Jorku, Vancouver czy szeregu europejskich miast. Na scenę Teatru Cieszyńskiego sztuka nie trafia po raz pierwszy, bowiem w 2011 roku rzecz pod tytułem „Przyjazne dusze” wystawiła Scena Polska w reżyserii Rudolfa Molińskiego. 
Oto do pięknej posiadłości wprowadza się młode małżeństwo – on bez powodzenia stara się napisać pierwszą książkę, ona jest w ciąży. Wkrótce para dowiaduje się od agenta nieruchomości, że zamieszkują dom po tragicznie zmarłych słynnym pisarzu i jego żonie. Dotąd duchy straszyły każdego, kto przekroczył próg tego nawiedzonego domu. Czy i tym razem tak będzie?
Pam Valentine to utalentowana scenarzystka, która latami trenuje swój warsztat nie tylko w teatrze, ale i w radiu czy telewizji. Autorka z łatwością tworzy komediowe sceny, potrafi zainteresować odbiorcę, wymyślone przez nią dialogi są dynamiczne, a w realistycznie i umiejętnie nakreślonych postaciach odnajdujemy po trosze samych siebie. W tym należy też upatrywać wielkiego sukcesu i popularności telewizyjnych sitcomów realizowanych na bazie scenariuszy Valentine. 
„Láska mezi nebem a zemí” Sceny Czeskiej.
Podobno pomysł na sztukę „Spirit Level” pojawił się, kiedy Valentine razem ze swoim mężem aktorem zamieszkiwali stary dom, w którym straszyło. Duchy poprzednich właścicieli, którzy w pięknej posiadłości żyli ponad sto lat wcześniej, okazały się jednak przyjazne i nie wyrządziły nowym lokatorom krzywdy. Po wielkim sukcesie tej sztuki małżeństwo postanowiło jednak zmienić miejsce zamieszkania. Bez względu na to czy to prawda, czy nie, „Sprit Level” to doskonała komedia. A jak z tym repertuarem poradził sobie zespół Sceny Czeskiej? 
Po komedię Pam Valentine sięgnął Jiří Seydler, który w minionym sezonie na Scenie Czeskiej z sukcesem zrealizował kryminał - „Osiem kobiet”. Reżyser dobrze odnajduje się w popularnych i lżejszych gatunkowo sztukach. Potrafi utrzymać napięcie do samego końca, jego spektakle stanowią spójne całości, a do tego odpowiednio prowadzi aktorów, by udało im się oddać niuanse charakterologiczne postaci. O ile jednak „Osiem kobiet” sięgało po efekty rodem z horroru, tym razem w spektaklu „Láska mezi nebem a zemí” przeważało ciepło i humor. 
„Láska mezi nebem a zemí” Sceny Czeskiej.
Reżyser w tej adaptacji słusznie nie zrobił niczego wbrew autorce sztuki (brawa należą się tu też tłumaczowi Martinowi Fahrnerowi za wierne tłumaczenie angielskiej sztuki na język czeski). Powstała sympatyczna komedia romantyczna, w sam raz na świąteczny wypad ze znajomymi lub na randkę. Widzowie żądni śmiechu do łez pewnie będą trochę zawiedzeni, bowiem scen wybitnie farsowych w „Láska mezi nebem a zemí” jest zaledwie kilka. Seydlerowi zależało raczej, by widz spędził miło czas, zrelaksował się, a przy okazji przemyślał sobie kilka spraw. Jak powiedział mi przed premierą reżyser: „Na pewno nie zależy nam wyłącznie na wywołaniu śmiechu odbiorców, bowiem sztuka Valentine, jak sądzę, ma także głębsze przesłanie proste, ale zarazem ważne: starajmy się być dla innych dobrzy i mówmy im piękne rzeczy. Strach czy wstyd blokują w nas chęć mówienia dobrych rzeczy, niepotrzebnie zatajamy szlachetne uczucia, myśli i nie przekazujemy ich drugiemu człowiekowi. W spektaklu przekonujemy, by nie bać się kontaktu i szczerej rozmowy”.
Zespół aktorski Sceny Czeskiej bardzo dobrze odnalazł się w tym sympatycznym, lekkim komediowym przedstawieniu. W zmarłą parę (pisarza Camerona i jego żonę) wcielili się z sukcesem Zdeněk Hrabal i Šárka Hrabalová. Co ciekawe, para aktorska, która prywatnie jest małżeństwem, pierwszy raz w swojej artystycznej karierze zagrała także na scenie małżeństwo. Z kolei młodszą parę: początkującego pisarza i jego ciężarną żonę zagrali przekonująco Ondřej Frydrych i Eliška Adamovská. Warto także wyróżnić potencjał komediowy w grze Zdenka Klusáka jako szalonego agenta nieruchomości, a także Lenki Waclawiecovej, która wcieliła się w despotyczną matkę. 
"Láska mezi nebem a zemí” to lekki i niewymagający repertuar w sam raz na relaks w teatrze razem z rodziną czy znajomymi. Przedstawienie opiera się na dobrze napisanej komedii, a sprawna reżyseria i dobre aktorstwo decydują o tym, że te dwie godziny w teatrze na pewno nie będą czasem straconym.  
„Láska mezi nebem a zemí” Sceny Czeskiej.
30 / 09 / 2019
Małgorzata Bryl-Sikorska
Sprawdź w dziale "Z afisza", kiedy będzie grane to przedstawienie.

Czytaj też:

Co o tym sądzisz