„Těšínské niebo”, czyli spektakl-legenda

W 2018 roku mija dokładnie dziesięć lat, odkąd przedstawienie „Těšínské niebo - Cieszyńskie nebe” w reżyserii Radovana Lipusa zostało zagrane po raz ostatni. Przypominamy spektakl stworzony pod dachem Teatru Cieszyńskiego w Czeskim Cieszynie, który poruszył cały Śląsk Cieszyński, a także pytamy o kondycję teatru w regionie i szanse na stworzenie kolejnego projektu teatralnego o takiej sile wyrazu. 

To mogło powstać tylko tutaj

czytaj całość
07/08/2017 | varia

Lubię oddech eksperymentu

Aktorka, Lidia Chrzanówna przy okazji ostatniej premiery „Tektonika uczuć” świętowała 30-lecie pracy artystycznej na Scenie Polskiej Teatru Cieszyńskiego. W rozmowie opowiada o tym, jak trafiła do Cieszyna, a także wspomina najciekawsze przedstawienia w jej dorobku. „Lubię, gdy w naszym teatrze pojawia się twórca proponujący metody pracy nad spektaklem zaczerpnięte z teatru alternatywnego czy eksperymentalnego” – przyznaje artystka.

Gdybyś nie była aktorką, byłabyś… 

czytaj całość
07/08/2017 | rozmowy

Katastrofa zamiast ślubu

Scena Polska zaczęła bieżący sezon artystyczny mocnym uderzeniem, wystawiając „Lampkę oliwną” Emila Zegadłowicza i kończy w równie imponujący sposób za sprawą premiery „Tektoniki uczuć” francuskiego autora, Erica-Emmanuela Schmitta. Premiera przedostatniego spektaklu Sceny Polskiej w sezonie artystycznym 2017/2018 miała miejsce 25 maja na deskach Teatru Cieszyńskiego w Czeskim Cieszynie.

Według efektu motyla, z angielskiego „butterfly effect”, trzepot skrzydeł motyla na jednym krańcu globu może wywołać tsunami (lub inną katastrofę) w drugiej części świata. Zainspirowany efektem motyla Eric-Emmanuel Schmitt stworzył dramat „Tektonika uczuć”. Autor nawiązuje do teorii tektoniki płyt, czyli wędrówki płyt litosfery, które przemieszczając się, uderzają lub ocierają się o siebie, a to z kolei prowadzi do wielkich katastrof: wybuchów wulkanów, trzęsień ziemi, fal tektonicznych i innych. Posługując się tym porównaniem, autor wskazuje, że czasem wystarczy jedno niepotrzebne słowo, głupi lub nieprzemyślany żart, by wywrócić nasze życie do góry nogami. 
czytaj całość
07/08/2017 | recenzje

Z miłością nie ma żartów

Już 25 maja na deskach Teatru Cieszyńskiego wybuchną wielkie emocje, a to za sprawą premiery inscenizacji sztuki Érica-Emmanuela Schmitta „Tektonika uczuć”, którą przygotowała Scena Polska. Reżyser spektaklu Pavel Ondruch opowiada o najnowszym przedstawieniu.

Czy po raz pierwszy inscenizujesz dramaturgię Érica-Emmanuela Schmitta?

czytaj całość
07/08/2017 | rozmowy

Namiętność na emeryturze

12 maja na deskach Teatru Cieszyńskiego miała miejsce premiera „Kočičí hru” („Gry w koty”) Istvana Örkenego w reżyserii Pavla Ondrucha. Dramat węgierskiego pisarza stanowi spore wyzwanie dla twórców teatralnych. 

Zespół Sceny Czeskiej Teatru Cieszyńskiego sięgnął po często wystawianą na czeskich scenach sztukę – „Kočičí hru” („Grę w koty”) węgierskiego autora, Istvana Örkenego. O ile ta sztuka od lat jest popularna w Czechach, o tyle w Polsce stanowi już raczej przedmiot zapomnienia. Prapremiera czeska miała miejsce w 1972 na scenie teatralnej w Brnie, zaś legendarna stała się inscenizacja Teatru Narodowego w Pradze z 1982 roku z rolami Vlasty Fabianovej i Dany Medřickej. W Polsce „Gra w koty” była wystawiana mniej więcej w tym samym czasie, ale żadna z inscenizacji nie odniosła takiego sukcesu jak w Czechach. Jak podkreśla w rozmowie Pavel Ondruch, reżyser najnowszej inscenizacji Sceny Czeskiej, ta popularność dramatu być może wynika z tego, że zmyślnie łączy w sobie opozycyjne elementy: komizm i tragizm, absurd i powagę, lekkość melodramatyczną i poważne przesłanie. „Kočičí hra” to także wyzwanie dla dwóch aktorek wcielających się w główne role i chyba jeszcze cięższy orzech do zgryzienia dla reżysera. Jak sprostała temu zadaniu Scena Czeska?
czytaj całość
07/08/2017 | recenzje

W pogoni za marzeniami

Ostatnią premierą w sezonie artystycznym 2017/2018 Sceny Lalek „Bajka” jest „Pinokio”. Ta magiczna historia przekonuje, że wszystkie marzenia mogą spełnić się, jeśli tylko bardzo tego pragniemy. Adaptacja tej bajki w Teatrze Cieszyńskim zdecydowanie warta jest obejrzenia.

Znamy historię Pinokia i starego rzeźbiarza Dżepetto, ale wciąż pojawiają się kolejne pokolenia dzieci, którym warto ją opowiadać. Mało która bajka jest tak dobrze napisana i doskonale edukuje najmłodszych bez popadania w dydaktyzm czy moralizatorstwo. Dlatego też pozostaje tylko cieszyć się, że inscenizacja tego dzieła literackiego trafiła do Czeskiego Cieszyna na deski Sceny Lalek „Bajka”. 
czytaj całość
07/08/2017 | recenzje
pokaż kolejne artykuły