Teatr familijny na Święta

O zbliżającej się premierze „Opowieści wigilijnej” Sceny Polskiej, która będzie miała miejsce w Teatrze Cieszyńskim 16 grudnia o godz. 17.30, opowiada reżyser przedstawienia Bogdan Kokotek.

Przed nami ostatnia premiera Sceny Polskiej w 2017 roku, a mianowicie „Opowieść wigilijna” na podstawie opowiadania Karola Dickensa. Opowieść o samotnym skąpcu Scroogu to najpopularniejsza historia świąteczna, znana chyba pod każdą szerokością geograficzną. Czy zdecydowałeś się nałożyć jakieś zmiany na scenariusz czy też przypomnisz popularną fabułę?

czytaj całość
07/08/2017 | rozmowy

Kulisy pracy inspicjentki

Czym właściwie zajmuje się teatralny inspicjent? W kolejnym odcinku reportaży o zakulisowej pracy teatru wkraczamy do królestwa Anny Kaczmarskiej, inspicjentki Sceny Polskiej. Choć widzowie jej nie widzą, czuwa bardzo blisko sceny i aktorów, a żadne przedstawienie nie odbyłoby się bez jej wsparcia.

Jeśli mielibyśmy wyjaśnić w jednym zdaniu, kim jest inspicjent, powiedzielibyśmy, że to koordynator pracy nad spektaklem. Pracuje za kulisami w dosłownym tego słowa znaczeniu, ponieważ jego miejsce znajduje się kilka metrów od sceny. Inspicjentka Sceny Polskiej, Anna Kaczmarska towarzyszy pracy nad spektaklem od pierwszej próby. – Pojawiam się już na próbie czytanej, podczas której otrzymujemy od reżysera scenariusze – wyjaśnia. – Intensywnie pracuję także podczas prób sytuacyjnych, kiedy aktorzy wstają od stołu i zaczynają ćwiczyć poszczególne sceny. Robię notatki na scenariuszu dotyczące szczegółów wejść, zejść ze sceny, a także tego, co aktor konkretnie robi w danej scenie. To na początku pomaga. Natomiast kiedy do prób dołączają dźwiękowiec, oświetleniowiec, rekwizytorka i garderobiane, moja rola polega na wyjaśnieniu im, co i gdzie ma być ustawione. Ważny moment jest na tydzień przed premierą. Podczas tzw. próby technicznej – dodaje.
czytaj całość
07/08/2017 | zza kulis

„Najlepszym agitatorem jest sam teatr”

„Teatr i PZKO” to interesujący artykuł Leszka Kary opublikowany na łamach „Głosu Ludu” po szesnastu latach działalności Sceny Polskiej Teatru Cieszyńskiego. O relacjach założonej w 1951 roku Sceny Polskiej i Polskiego Związku Kulturalno-Oświatowego, który rozpoczął działalność w 1947 roku, Leszek Kara pisze w ten sposób: „Dalsza egzystencja Sceny Polskiej w dużym stopniu uzależniona jest od PZKO, gdyż w jego szeregach znajduje się jej odbiorca”.

Dziennikarz ciekawie nakreśla kontekst czasów, w jakich powstała Scena Polska, a także omawia główne problemy, z jakimi właściwie od samego początku zespół musiał się mierzyć. Autor stawia tezę, że początkowo, u progu lat 50. ubiegłego wieku, spektakle Sceny Polskiej były odwiedzane masowo. „Złożyły się na to przede wszystkim dwie przyczyny. Pierwsza to poczucie obowiązku obywatelskiego (…) Natomiast drugi powód, to głód przeżyć artystycznych, dający się wtedy szczególnie we znaki”. Kara pisze o „garnięciu się do polskiego słowa”, które w czasach okupacji było zakazane. Dodatkowo „nie było wówczas jeszcze w domach odbiorników telewizyjnych, a występy zespołów z Polski stanowiły unikum”.
czytaj całość
07/08/2017 | varia

Taneczno-muzycznie na Scenie Czeskiej

W sobotę, 4 listopada Scena Czeska Teatru Cieszyńskiego wystawiła premierowo widowisko muzyczno-taneczne o tajemniczo brzmiącym tytule „Pa.Di.Pa.Ré”. Jak wyjaśnił przed premierą reżyser, Jaroslav Moravčík, w tytule zaszyfrowany jest zwrot, który oznacza „Ten, którego dał Bóg”. Historia o powstaniu świata i człowieka to wdzięczny temat do podjęcia na deskach teatralnych. Czy ten potencjał udało się wykorzystać?

Twórczość Jaroslava Moravčíka, słowackiego tancerza, reżysera i choreografa związanego m.in. ze scenami teatralnymi na Słowacji i w Republice Czeskiej, jest doskonale znana widowni Sceny Czeskiej. Wystarczy przypomnieć tak popularne tytuły ostatnich sezonów, jak np. „Báthoryčka” czy „Franciszek z Asyżu”. Sukcesem okazała się także premiera ubiegłej jesieni, czyli „Kubo, musical na ludową nutę”, do którego Moravčík stworzył układy choreograficzne. O ile jednak wcześniejsze przedstawienia mają charakter musicalowy, czyli łączą muzykę, taniec i sceny dialogowe, o tyle „Pa.Di.Pa.Ré” jest wyłącznie widowiskiem muzyczno-tanecznym.
czytaj całość
07/08/2017 | recenzje

W tym szaleństwie jest metoda

Rzutem na taśmę publikujemy ostatnią recenzję przedstawienia wystawionego podczas Festiwalu Teatrów Moraw i Śląska. Przedostatniego dnia festiwalowego, 10 listopada na deskach Teatru Cieszyńskiego zaprezentował się zespół Teatru Dramatycznego im. Jerzego Szaniawskiego z Płocka z przedstawieniem „Poskromienie złośnicy” według Williama Szekspira. 

To mogło być kolejne przedstawienie grane „po bożemu”, w epokowych strojach, z niespecjalnie interesującą scenografią-tłem dla komediowych zmagań trącących myszką postaci. Ale nie było, choć wiele wskazywało, że tak będzie. Oto dyrektor Marek Mokrowiecki wchodzi na scenę i uprzejmie dziękuje dyrektorowi Karolowi Suszce za zaproszenie na festiwal, a po chwili zaczyna streszczać widowni szekspirowską sztukę. Ot, drętwa teatralna pogadanka przed spektaklem. Tymczasem publiczność nie ma jeszcze pojęcia, że przedstawienie już trwa. Nagle wywód Mokrowieckiego zostaje brutalnie przerwany przez aktorów, którzy robią straszliwy rumor, wchodząc w przestrzeń teatralną bocznymi drzwiami. – Nie no, przecież ja nie mogę pracować w takich warunkach! – krzyczy Mokrowiecki i poirytowany schodzi ze sceny, nie kończąc swojego referatu. Przedstawienie zaczyna się w sposób szalony i to szaleństwo zostanie utrzymane do samego końca. 
czytaj całość
07/08/2017 | recenzje

On kontra bas

„Każdy muzyk niewątpliwie przyzna, że w orkiestrze w każdej chwili może zabraknąć dyrygenta, ale nie kontrabasu… Powiem więcej – i teraz będzie definicja – orkiestra istnieje dopiero wtedy, gdy w niej występuje kontrabas”. To fragment sztuki „Kontrabasista” autorstwa niemieckiego pisarza Patricka Süskinda, którą zagrał 8 listopada Teatr Kameralny ze Słowacji w ramach 17. Festiwalu Teatrów Moraw i Śląska w Czeskim Cieszynie.

Urodzony w 1949 roku w Ambach w Bawarii Patrick Süskind nigdy nie grał na kontrabasie, ale od dzieciństwa uczył się gry na fortepianie. Z czasem zainteresowała go przeszłość – studiował historię średniowieczną i nowożytną na Uniwersytecie w Monachium. Studia ukończył w 1974 roku, a następnie zajął się pisaniem. Sztukę „Kontrabasista” ukończył latem 1980 roku, a rok później miała prapremierę w teatrze w Munich, z czasem zyskując coraz większą popularność w teatrach w całej Europie. Pierwsza polska premiera „Kontrabasisty” odbyła się w 1985 roku w Starym Teatrze im. Heleny Modrzejewskiej w Krakowie. Sztukę wyreżyserował i zagrał w niej Jerzy Stuhr, a ciekawostką jest fakt, że monodram Stuhra cieszący się ogromną popularnością jest grany do dziś.
czytaj całość
07/08/2017 | recenzje
pokaż kolejne artykuły